RECENZJA: Sephora 4 Eye Look Books | The Smoky Eye Look

Cześć

 

4 Eye Look Books od Sephory to cztery paletki cieni w formie małych książeczek, umieszczone w tzw. opakowaniu na książki. Jestem miłośniczką wszelkich palet cieni zarówno małych, jak i dużych. Zbiór tych paletek dostałam ze szkoły, którą ukończyłam rok temu i całkowicie o nich zapomniałam. Postanowiłam je wypróbować i podzielić się z Wami opinią na ich temat. Dziś pod lupę stawiam I część, The Smoky Eye Look.

Sephora 4 Eye Look Books | The Smoky Eye Look 

Paletka The Smoky Eye Look ma 5 cieni, lusterko i mini tutorial jak wykonać makijaż krok po kroku używając wszystkich cieni. Cztery cienie mają po 1g, a jeden największy 1,6g. W środku znajduje się folia oddzielająca cienie od instrukcji makijażu, a na niej są numerki, wskazujące o których cieniach mowa w tutorialu. Na lusterko była przyklejona folia chroniąca od porysowania, którą odkleiłam. Książeczka jest lekka i ma w środku magnes, co daje pewność, że sama się nie otworzy. Folie warto zachować, aby utrzymać czystość w środku. 

Wszystkie cienie oprócz  1 – szaroniebieskiego są połyskujące, choć cień z numerem 5 ma tylko delikatne drobinki. Cienie oceniłabym na średnio napigmentowane, a matowy jest z nich najsłabszy, natomiast 4 najlepszy. Cienie podczas malowania nie osypują się, co jest dużym plusem, ale aby uzyskać pożądany kolor trzeba dużo ich nałożyć. Cienie nałożyłam na bazę i trzymały się cały dzień, nie zrolowały się, ani nie straciły na kolorze. 

Na początku byłam zdezorientowana tutorialem i chwile mi zajęło, żeby dojść co mam robić. Obrazki mówią co innego niż tekst, więc dla początkujących może to być kłopotliwe. Tutorial uwzględnia dwa kolorystycznie ‚różne’ makijaże, różniące się jednym cieniem.

Makijaż krok po kroku według instrukcji Sephory

Na powiekę nałożyłam matującą bazę pod cienie i utrwaliłam pudrem. Na całą powiekę naniosłam cień z numerem 1 i rozblendowałam poza linię załamania.

Zewnętrzny kącik oka i miejsce załamania powieki przyciemniłam cieniem numer 2, druga propozycja to cień numer 3.

 

Kolor numer 5 – najciemniejszy nałożyłam wzdłuż linii rzęs i w zewnętrzny kącik, pamiętając o blendowaniu. Można wszystko rozblendować pierwszym, bazowym kolorem. Dolną powiekę pomalowałam również 5 cieniem i połączyłam z górną powieką.

 

Wewnętrzny kącik oraz łuk brwiowy rozświetliłam najjaśniejszym cieniem numer 4 i mocno wytuszowałam rzęsy.

Smoky eye z cieniem numer 2 – szaroczarny z drobinkami

Smoky eye z cieniem numer 3 – szaroniebieski z drobinkami

Użyte kosmetyki:

Oczy:

  1. Pomada do brwi Anastasia Beverly Hills Ash Brown + Duraline Inglot
  2. Baza pod cienie Eyeshadow Fix Matte Long Wear Zoeva
  3. Puder Luxury Cameo Ben Nye
  4. Cienie Sephora paletka The Smoky Eye Look
  5. Tusz do rzęs Loreal Volume Million Lashes So Couture Black

Twarz:

  1. Podkład Mac Studio Fix Fluid NW10
  2. Korektor Catrice Liquid Camouflage 010
  3. Luxury Powder Cameo Ben Nye
  4. Rozświetlacz z palety Ultra Contour Makeup Revolution
  5. Bronzer Bahama Mama The Balm
  6. Konturówka do ust Classics 302 Golden Rose

Moje prawo oko jest z szaroczarnym cieniem, a lewe z szaroniebieskim. Wersja z jaśniejszym cieniem bardziej mi się podoba, na żywo ładnie się mieni na niebiesko i nie zlewa się z czarnym cieniem, tak jak w przypadku drugiego oka.

Która wersja bardziej się wam podoba?

W następnym tygodniu kolejny makijaż z serii Sephora 4 Eye Look Books – The Nude Eye Look.

Paula