Królowa śniegu – makijaż na zimę

Cześć

Tegoroczna zima oraz otaczający śnieg i mróz zainspirowały mnie do stworzenia zimowego makijażu a’la Królowa Śniegu. Sama chętnie bym się w nią zamieniła, ale jak najszybciej ustąpiła miejsca Pani Wiośnie, z racji tego, że to niemożliwe postanowiłam chociaż na jeden dzień stać się Królową Śniegu, ale tą o lodowatym sercu.

Zima to przede wszystkim śnieg, mróz, oszronione szyby i kryształki lodu. Zmarznięte dłonie, nos i stopy oraz zaczerwienione policzki. Uwielbiam chłodne kolory, chłodną karnacje i chłodne włosy, chłodna też się staję, więc wszystko na swoim miejscu. Cała ta zimowa aura oraz chłodna kolorystyka to strzał w dziesiątkę i świetna inspiracja makijażowa, a oto ja jako Królowa Śniegu.

Makijaż a’la Królowa Śniegu krok po kroku

Jako bazy użyłam korektora w płynie i zagruntowałam sypkim pudrem. W wewnętrzną stronę załamania powieki naniosłam jasny niebieski cień i rozblendowałam aż do brwi. Całość przyciemniłam jaskrawo niebieskim cieniem lekko najeżdżając na początek brwi.

W resztę załamania powieki nałożyłam różowy cień, rozprowadzając ku górze i połączyłam z dolną powieką, nadając skośne wykończenie w zewnętrznym kąciku – jest to wstępny szkic. W zewnętrzny kącik ruchomej powieki naniosłam niebieski cień i dokładnie zblendowałam z różowym cieniem.

Za pomocą korektora zrobiłam tzw. half cut crease, lekko powyżej naturalnej linii załamania. Powstałą przestrzeń wypełniłam białym cieniem z drobinkami.

W zewnętrzny kącik dodałam więcej niebieskiego cienia i połączyłam z białym oraz różowym tworząc łagodne przejścia,  dodałam go również na początek brwi i lekko nad nią. Pędzelek spiralkę pomalowałam białym eyelinerem i wyczesałam nią brwi, tworząc efekt zaszronionych brwi. Na tzw. half cut crease wklepałam klej do brokatu oraz naniosłam srebrny brokat.

Wzdłuż górnej linii rzęs przykleiłam sztuczne rzęsy i rozjaśniłam dolną linię wodną białą kredką oraz namalowałam w wewnętrznym kąciku pod brwią biały płatek śniegu.

Na sam koniec czarną maskarą wytuszowałam rzęsy, a końcówki rzęs pokryłam białym eyelinerem, nadając efekt zmrożenia. Łuk brwiowy rozjaśniłam rozświetlaczem o chłodnych tonach.

Usta pomalowałam niebieską konturówką do ust oraz wklepałam klej do brokatu i oprószyłam niebieskim oraz srebrnym brokatem.

A jak według Was wygląda Królowa Śniegu? Lubicie chłodną zimową kolorystykę?

Paula