Jak malować oczy cieniami? Blendowanie i makijaż krok po kroku.

Cześć

Jak malować oczy cieniami? Jak je rozprowadzać, w jakiej kolejności nakładać oraz jakimi pędzlami się posługiwać? Co to blendowanie cieni?

Przez wiele lat kompletnie nie wiedziałam o co chodzi z całym tym nakładaniem cieni, czy są jakieś zasady oraz reguły, a moja frustracja rosła i rosła. Nawet w szkole makijażu nikt nie wyjaśnił jak malować oczy oraz jak prawidłowo nakładać cienie, dlatego w tym wpisie odpowiem na wszystkie pytania i pokaże krok po kroku jak wykonać poprawnie makijaż oczu. Do wykonania tego makijażu użyłam paletki Sleek Au Naturel.

O tym jak zrobić kreskę eyelinerem pisałam tu: Jak zrobić kreskę eyelinerem?

Jak malować oczy cieniami?

Podstawą jest baza pod cienie, może to być baza do tego przeznaczona, ale również jakikolwiek korektor w płynie. Baza ma za zadanie zakryć wszelkie zaczerwienienia oraz naczynka, czyli zneutralizować koloryt skóry. Ułatwia rozprowadzanie cieni oraz wpływa na lepszą ich przyczepność do powieki, co przekłada się na lepszą pigmentację cieni. W konsekwencji chroni od wchodzenia cieni w załamania, osypywania się i płowienia koloru, czyli odpowiada za trwałość makijażu.

1. Jak nakładać bazę pod cienie?

Bazę należy nakładać na całą powiekę i mam tu na myśli nie tylko ruchomą powiekę, lecz całą powierzchnię aż do brwi, mnie więcej tak, jak pokazują strzałki.

Następnie bazę trzeba zagruntować pudrem lub cielistym cieniem. Jeśli ominiemy ten krok, cienie będą miały zbyt dużą przyczepność, co skutkuje plamami, które stają się niemożliwe do roztarcia. Niektórzy pudrują tylko powierzchnię nad załamaniem powieki, czyli tam gdzie najwięcej się blenduje. Pozostawiają ‚mokrą’ ruchomą powiekę, by uzyskać lepszą pigmentacje cieni. Ja osobiście nie polecam tego sposobu.

2. Jak poprawnie nakładać cienie?

Gdy już mamy perfekcyjnie przygotowaną powiekę, czas na pierwszy cień. Każdy makijaż zaczynamy od jasnego, bazowego cienia – transition shade. Do większości makijaży sprawdzą się beże, jasne brązy, szarości. Wykonując makijaż w fioletach możemy postawić na jasny fiolet, wykonując w zieleniach, na jasną zieleń i tak z każdym kolorem.

Bazowy kolor ma pomóc w stworzeniu łagodnego przejścia między kolorami i stopniowym przechodzeniu od jaśniejszego do ciemniejszego cienia. Nigdy nie zaczynamy makijażu oka od ciemnych cieni, plamy gwarantowane, no chyba że jesteście już mistrzami w blendowaniu ;).

Bazowy cień nakładamy w miejsce załamania powieki oraz rozprowadzamy w górę. Nie bójcie się wychodzić poza linię załamania. Oczywiście zostawiamy wolną przestrzeń pod brwią.

Gdy naniesiemy produkt na pędzel warto delikatnie uderzyć trzonkiem o dłoń, by pozbyć się nadmiaru cienia z włosia.

Następnie nakładamy ciemniejszy cień, w moim przypadku brąz, w zewnętrzną stronę ruchomej powieki, wychodząc aż za linię załamania i blendujemy ku wewnętrznemu kącikowi. Na początku najlepiej nałożyć cienia mniej i stopniowo dokładać.

 

Ponownie daję brązowy cień i blenduję w wewnętrzną stronę oka, gdyż chcę uzyskać ciemniejszy efekt i tu odpowiem na pytanie:

3. Jak blendować cienie?

 

Makijaż oka to blendowanie, blendowanie i jeszcze raz blendowanie. Po pierwsze, aby cienie się dobrze blendowały MUSICIE zacząć od początku, czyli od bazy. Bez tego ani rusz.

Blendowanie to nic innego jak kuliste oraz półkoliste ruchy pędzlem od zewnętrznej strony powieki do wewnętrznej i z powrotem, jak na zdjęciach.

Rozcieramy cienie lekko sunąc po powiece, bez mocnego nacisku oraz trzymając pędzel bliżej końca trzonka niż włosia, pozwala to na płynniejsze i delikatniejsze ruchy.

Cienie najlepiej rozcierać typowymi pędzlami do blendowania, czyli kuleczkowatymi lub czystym bardziej puchatym pędzlem, więcej na ten temat niżej.

Dodałam czarnego cienia na tej samej zasadzie, co brązowego.

 

Na środek ruchomej powieki naniosłam połyskujący cień, dla uzyskania lepszej pigmentacji połyskujących cieni warto aplikować je spryskanym wodą pędzlem. Wewnętrzną stronę powieki pokryłam jasnym cieniem z drobinkami.

 

Teraz przechodzimy do dolnej powieki. Dolna powieka również wymaga użycia korektora i zapudrowania go. Tu panuje taka sama zasada, od najjaśniejszego cienia do najciemniejszego. Trzeba pamiętać o dokładnym połączeniu dolnej powieki z górną.

Warto zagęścić górną linię rzęs czarną kredką, dopełni to makijaż oraz sprawi wrażenie większej gęstości rzęs. Jeśli przyciemniamy dolną linię rzęs, nie zostawiamy jej tak ‚saute’.

 

Musimy obrysować również linię rzęs i rozetrzeć małym pędzelkiem. Na środek dolnej powieki dałam połyskujący fiolet, a wewnętrzny kącik rozjaśniłam jasnym cieniem z drobinkami.

Na koniec pamiętamy o rozświetleniu łuku brwiowego, optycznie podniesie nam to oko. Można użyć do tego rozświetlacza, jak i połyskującego cienia. Aplikujemy produkt pod brwią, lecz nie schodzimy za nisko, gdyż da to wrażenie opadającej i smutnej powieki.

Wreszcie możemy wytuszować rzęsy. Należy wytuszować zarówno górne, jak i dolne. Nie ma nic gorszego jak zostawienie dolnych rzęs bez mascary, a niektórym to się zdarza.

Jakie pędzle wybrać do makijażu oka?

Swoją przygodę z pędzlami zaczęłam od firmy Hakuro i na początek bardzo ją polecam. Dzisiaj w większości są to pędzle z Zoevy, gdyż mają więcej rodzai oraz miększe włosie.

Osobiście bazowy cień najbardziej lubię nakładać dość puchatym pędzelkiem, ale też lekko zwężającym się na końcu, czyli Zoeva 228. Do nakładania ciemniejszego cienia polecam pędzle już odrobinę mniejsze i bardziej zbite, aby nie rozpraszały koloru na boki, czyli np. Zoeva 225 albo Zoeva 231. Całość blenduję pozostałością pigmentu na pędzlu lub poprzednim pędzlem Zoeva 228 lub tego typu pędzlem, ale czystym. Jeśli boicie się, że za wysoko rozetrzecie cienie, z pomocą zawsze przyjdzie czysty pędzel lub z odrobiną cielistego cienia.

Pędzel typu Zeova 230 przyda się do aplikacji jaśniejszego cienia w wewnętrzną stronę powieki oraz do rozcierania kredki lub cienia wzdłuż linii rzęs.

Pędzel typu Noname (jest to mój jeden z pierwszych pędzli i nie mam pojęcia skąd go mam) z syntetycznego włosia, najlepiej sprawdza się do aplikacji połyskujących cieni na ruchomą część powieki, przez to że jest zbity, cień nie wchodzi w głąb włosia i pozostawia całość na powiece.

Do makijażu dolnej powieki polecam płaskie pędzle typu Zoeva 226, jest on dość zbity, więc idealnie rozetrze kredkę lub Zoeva 232, który świetnie rozprowadzi cienie. Oczywiście sprawdzą się też pędzle wymienione wyżej tzw. kuleczkowe, czyli Zoeva 230 i Zoeva 231.

Malutki pędzelek Hakuro H76 perfekcyjnie rozświetli wewnętrzny kącik oraz łuk brwiowy.

Mam nadzieję, że teraz już będziecie wiedziały jak malować oczy cieniami i makijaż będzie czystą przyjemnością. Najważniejsza jest praktyka i ćwiczenia!

Paula